Największym szczęściem psa jest zabawa ze swoim panem, a jeszcze lepiej, jeśli odbywa się na spacerze. Marsze, treningi, tresura stanowią dla yorka świetną zabawę z panem. Dochodzi do silnego związku psa z człowiekiem i wzajemnego zrozumienia, kiedy każdy gest jest przez obie strony dobrze rozumiany.

Ważnym elementem w wychowaniu yorka i przygotowaniu go do życia jest zabawa. Pierwsze zabawy obserwujemy, gdy tylko małe pieski przejrzą na oczy. Zaczynają się niezgrabne, wzajemne i radosne podgryzywania, a nawet obgryzanie własnych łapek.

Piękne są zabawy matki ze swym potomstwem. Suka w zabawie uczy małe pieski walki, przewraca je, łapie za gardło. Potem sama się układa na grzbiecie i zachęca do ataku. Obserwowałam kiedyś rewelacyjną zabawę, gdy jeden yorkshire terrier chował się pod półkę, a reszta piesków usiłowała je stamtąd wyciągnąć. Role się zmieniały i coraz to inne szczenię wchodziło pod półkę, a reszta udawała napastników.

Pies, który od małego miał możliwość zabawy, zachowuje pogodę do późnej starości. Brak zabaw i towarzystwa może spowodować zakłócenia w psychice dorosłego yorka.

Młody 7 tygodniowy yorkshire terrier wymaga już stałego zajęcia. Jeśli nie będzie miał własnych zabawek lub nie będziemy się od czasu do czasu z nim bawić, będzie łapał i gryzł wszystko, co znajdzie się w jego zasięgu. Młody yorkshire terrier musi mieć możność wyładowania nagromadzonej energii. Pies żyjący w domu nie musi się troszczyć o zdobycie pokarmu, rozsadza go radość życia.

Dużo radości dostarcza wybieganie się na spacerze z innymi psami. Obserwując yorka można zauważyć, że nie wszystkie spotkane yorki są przez niego jednakowo traktowane. Jedne wyraźnie lubi, biegnie na ich spotkanie, inne stanowczo omija, jeszcze inne wyraźnie go drażnią. Psie przyjaźnie, zawarte w wieku szczenięcym, potrafią przetrwać przez długi okres.