Najrzadziej można natknąć się na minerał w zabarwieniu czerwonym. By najlepiej przedstawić cechy diamentu (brylantu), szlifuje się go. Już w zamierzchłych czasach obmyślono szlif płaski i różany, a później brylantowy, który doskonale wydobywa jego piękno.

Jakość tej szlifowanej sztuki mierzona jest kolorem, czystością, rodzajem szlifu i wagą w karatach. Dostępna jest wielu odmianach barwnych, począwszy od niebieskiej, zielonej poprzez brązową, żółtą, różowawą aż do bezbarwnej. Wyroby brylantowe w momencie nabywania nie zaprzątają nam głowy tymi szczegółami, lecz mamią swoim blaskiem.

W historię ludzkości wpisanych jest mnóstwo cieszących się popularnością diamentów, począwszy od Gwiazdy Sierra Leone, Excelsior, De Beers, Nizam, Jagersfontain oraz Gwiazdy Minas, Libertador kończąc na jednym z największych i najczystszych ze znanych na ziemi, o nazwie Cullinan.

We części księgi podatkowej napisanej sanskrytem 400 lat p.n.e. znajdują się wyłaniają się dane, że już wtedy kamień ten stał się pożądanym produktem handlowym. Jak dziś brylant. Któż z nas nie marzy, aby pozostać, posiadaczem tego magicznego minerału? Od wieków jest ikoną zamożności i dobrego gustu.

Nazwa tego niesamowitego kamienia pochodzi od greckiego wyrazu adamas czyli niezwalczony. Jego maksymalna twardość w skali Mohsa oraz dodatkowo nieprześcignione piękno to uwierzytelniają.